Ogromnie się cieszę, że w Kołobrzegu pokochano twórczość Zbigniewa Herberta. Miałem możliwość poznać kołobrzeską publiczność kiedy wystąpiłem na „Herbertiadzie” razem z Teresą Budzisz – Krzyżanowską w przedstawieniu pt. „W szafie”. Byliśmy oczarowani publicznością i w pełni podzielam do dzisiaj opinię Teresy Budzisz – Krzyżanowskiej, która po przedstawieniu wyznała: „Na widowni słyszałam ciszę. Są więc wciąż ludzie wrażliwi, ludzie, którzy potrzebują sztuki najwyższej próby.” I niech ta cisza trwa nadal, a Kasi Pechman i jej przyjaciołom tworzącym „Herbertiadę” życzę cierpliwości i przychylności dobrych aniołów przy organizowaniu kolejnych edycji tego, jakże potrzebnego kulturze narodowej, przeglądu twórczości Zbigniewa Herberta.